Tatry climbing

Luty 17, 2013

Wypadek lawinowy w rejonie Suchych Czub Kondrackich

Do wypadku doszło przed godz. 11. Turysta z Warszawy, którego porwała lawina może mówić o wielkim szczęściu.

Wypadek wydarzył się w rejonie szlaku z Kasprowego Wierchu w stronę Czerwonych Wierchów na Czubie Goryczkowej. Turysta prawdopodobnie wszedł na śnieżny nawis. Mężczyzna razem ze śniegiem spadł ok. 150 metrów w stronę Doliny Suchej Kondrackiej, nie został przysypany przez śnieg.

Na szczęście w czasie wypadku śmigłowiec z ratownikami TOPR pomagał narciarce na Kasprowym Wierchu. Dzięki temu ratownicy natychmiast dotarli do mężczyzny. Turysta ma uraz klatki piersiowej, nogi oraz podejrzenie urazu kręgosłupa. Mieszkaniec Warszawy trafił do zakopiańskiego szpitala.

Mężczyzna nie był przygotowany na tatrzańską wyprawę, nie miał nawet górskiego obuwia.

Wysoko w Tatrach od rana świeci słońce. Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

O godz. 10.20 do TOPR dotarła informacja o wypadku w rejonie Suchych Czub Kondrackich . Turysta idący granią wszedł na nawis , który urwał się pod jego ciężarem , i turysta spadł około 150 m śnieżno skalnym terenem do Dol. Suchej Kondrackiej. W wyniku upadku doznał on urazu twarzoczaszki, chwilowej utraty przytomności z dużą niepamięcią wsteczną. Miał szczęście , ze zdarzenie to widzieli turyści będący na Łopacie, którzy powiadomili TOPR. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu oczekującego na pomoc turysty udzielono mu I pomocy. Po zapakowaniu do noszy francuskich został on windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Źródło: topr.pl

Reklamy

Grudzień 29, 2012

Wypadek turysty w rejonie Wołowca

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 11:04 pm
Tags: , , , ,

45-letni polski turysta trafił do słowackiego szpitala w Liptowskim Mikulaszu po upadku z grani w okolicach Wołowca w Tatrach Zachodnich.

Polak spadł ok. 300 metrów po zalodzonym zboczu na stronę słowacką. Na miejsce wypadku ratownicy Horskiej Zachrannej Służby dotarli śmigłowcem. Turysta z ranami głowy, potłuczeniami trafił do szpitala.

W Tatrach panują bardzo trudne warunki dla turystów. Szlaki są zalodzone i niebezpieczne. Obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Luty 19, 2012

Lawina w Dolinie Goryczkowej

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 1:16 pm
Tags: , , , , ,

Lawina w Dolinie Goryczkowej. Pod śniegiem znalazły się dwie narciarki. Pierwsza szybko odkopana przez ratownika z Kasprowego Wierchu trafiła do szpitala. Po kilkunastu minutach odkopano drugą. Nie dawała oznak życia. Później odzyskała tętno, lekarze cały czas walczą o jej życie.

Lawina zeszła w okolicach Dol. Goryczkowej, niedaleko Świńskiego Kotła, w rejonie Żlebu Marcinowskich. Szlakiem narciarskim łączącym Goryczkową z Kondratową na nartach ski-turowych szły trzy osoby – dwie kobiety i jeden mężczyzna. Kobiety znalazły się pod śniegiem.

Mężczyzna sam wydostał się spod śniegu i razem z ratownikiem TOPR z Kasprowego Wierchu odkopał pierwszą z kobiet. Pod śniegiem straciła przytomność, ale później ją odzyskała. Śmigłowcem została przetransportowana do szpitala.

– Po kilkunastu minutach udało się odkopać drugą z zasypanych. Nie dawała oznak życia. Rozpoczęliśmy jej reanimację. W takim stanie została przetransportowana do szpitala i przekazana ekipie specjalistycznej karetki pogotowia – powiedział na lądowisku śmigłowca Marcin Firczyk, ratownik TOPR. Lekarze cały czas walczą o jej życie. Kobieta odzyskała tętno, ale nie jest przytomna.

W akcji brało udział przeszło 20 ratowników TOPR. W Tatrach wieje dziś silny wiatr. Zatrzymał on kolejki w rejonie Kasprowego. Wzrosła temperatura. Nie kursuje kolejka linowa na Kasprowy. Obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

W rejonie Żlebu Marcinowskich przebiega nartostrada w stronę Hali Kondratowej. W 1956 r. żlebem zeszła lawina, która na Niżnej Goryczkowej Równi zabiła pięć osób, w tym gospodarzy znajdującego się tam wtedy schroniska.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

W nocy z soboty na niedzielę w Tatrach zaczął wiać halny. Jego porywy przekraczały prędkość 100 km/godz. Wiatr zaczął, przenosić wcześniej spadły śnieg odkładając go poniżej grani w żlebach i kotlinkach. Do tego wzrosła temperatura. Takie warunki stworzyły w krótkim czasie spore zagrożenie lawinowe.
O godz. 11.26 do TOPR dotarła informacja, że w rejonie Świńskiego Kotła zdarzył się wypadek lawinowy. Lawina zasypała dwie osoby. Z Centrali TOPR samochodem do Kuźnic i dalej skuterem i ratrakiem wyruszyła pierwsza ekipa ratowników + pies lawinowy. Wystartował również śmigłowiec, ale jego dolot w rejon wypadku wydawał się prawie niemożliwy ze względu na bardzo silny wiatr i ograniczoną widoczność. W trakcie dojazdu w rejon wypadku okazało się, że wypadek ma miejsce w Żlebie Marcinowskich i że została odnaleziona i odkopana przez jednego z ratowników, który był w tamtym rejonie na wyciecze skitourowej, pierwsza kobieta porwana przez lawinę .
O godz. 12,00 śmigłowiec dowozi na lawinisko pierwszych ratowników. W krótkim czasie na lawinisko przybywają kolejne grupy ratowników. Ponieważ okazało się, że zasypane kobiety nie posiadały detektorów lawinowych ratownicy przystąpili do sondowania lawiniska. O godz. 12.15 jeden z ratowników natrafił sondą na drugą zasypaną kobietę. Po odkopaniu ratownicy przystąpili do reanimacji. W międzyczasie śmigłowiec zabiera do szpitala pierwszą odnalezioną w lawinie kobietę, która nie odniosła poważniejszych obrażeń.
Prowadzona reanimacja drugiej kobiety przynosi skutek. Ratownicy pakują do nieprzytomną kobietę do noszy . Nadlatuje śmigłowiec, turystka zostaje windą wciągnięta na jego pokład i przetransportowana do szpitala. O godz. 13.05. zostaje na lądowisku przekazana załodze karetki.
Jak się okazało troje skitourowców z Dol. Goryczkowej chciało przejechać do Dol. Kondratowej. Podczas przejazdu pod Żlebem Marcinowskich ruszyła lawina, która zasypała dwie turystki. Jedna z nich została szybko odnaleziona i odkopana i po chwilowej utracie przytomności wróciła do pełni sił. Druga zasypana ponad metrową warstwą śniegu została odnaleziona po 51 min. Mimo skutecznej reanimacji lekarze określili jej stan jako krytyczny.
Jak doszło do wypadku. W pewnym momencie turyści przejeżdżając przez dolną część żlebu znaleźli się we trójkę w jednym miejscu, co znacznie miejscowo obciążyło pokrywę śniegową, utworzoną w żlebie z dużej ilości nawianego śniegu. To było najprawdopodobniej przyczyną ruszenia lawiny.

Źródło: topr.pl

Styczeń 9, 2012

TOPR pomógł biwakującym turystom w rejonie Jarząbczego Wierchu

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 7:29 pm
Tags: , , , ,

Na głównej grani Tatr Zachodnich trwa akcja ratowników TOPR, którzy wyruszyli na pomoc trzem biwakującym w rejonie Jarząbczego Wierchu (2137 metrów n. p. m.) turystom. To kolejny w ostatnich dniach przypadek, gdy atak zimy zaskoczył w Tatrach turystów.
Akcja prowadzona jest w trudnych warunkach, przy padającym śniegu, trzecim stopniu zagrożenia lawinowego.

Jak informuje Tomasz Wojciechowski, dyżurny ratownik TOPR, turyści utknęli w rejonie Jarząbczego Wierchu. Grupa ratowników właśnie dociera na miejsce. Turyści są dosyć dobrze wyposażeni (namioty, śpiwory i turystyczne kuchenki), ale w pogarszających się warunkach nie są w stanie zejść na dół.

– To kolejna tego typu akcja. W ostatnich dniach pomagaliśmy turystom w Dol. Pańszczycy i w rejonie kopy Kondrackiej – informuje Tomasz Wojciechowski, dyżurny ratownik TOPR.

Przypomnijmy, że w Tatrach obowiązuje zakaz biwakowania.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

W dniu 9.01. o godz. 7.25 do TOPR zadzwonił jeden z turystów z informacją , że od dwóch dni z dwoma kolegami biwakują na grani pomiędzy Jarząbczym a Kończystym Wierchem. Jest mgła, zerowa widoczność , silny wiatr, intensywny opad śniegu. W takich warunkach boją się schodzić, proszą o pomoc. Z Centrali z pomocą pospieszyła 5-cio osobowa grupa ratowników. W bardzo trudnych warunkach o godz. 14.25 ratownicy dotarli do oczekujących na pomoc turystów. Asekurując rozpoczęto ich sprowadzanie . Cała ekipa zeszła do Chochołowskiej i dalej samochodem została przewieziona do Zakopanego. Turyści wędrując granią wokół Dol. Chochołowskiej zostali w nocy na pierwszym biwaku zaskoczeni gwałtownym pogorszeniem warunków. Postanowili poczekać jeszcze dzień i noc na biwaku licząc na poprawę warunków. Niestety pogoda nie dała im takiej szansy i konieczna była pomoc ratowników.

Źródło: topr.pl

Maj 19, 2011

Wypadek w Jarońcu

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 11:19 pm
Tags: , , , ,

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

We czwartek 19.05. podczas wspinaczki na Jarońcu w wyniku uderzenia spadającym kamieniem, urazu kręgosłupoa doznał asekurujący partnera taternik z Zakopanego. Przybyli na miejsce wypadku ratownicy udzielili rannemu I pomocy. Następnie zniesiono go na Polanę Biały Potok i stamtąd śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Źródło: topr.pl

Marzec 22, 2011

Tragiczny wypadek w rejonie Długiego Giewontu

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 11:54 pm
Tags: , , , ,

wtorek, 22 marzec 2011
W dniu dzisiejszym ok godz 9:45 ratownik dyżurny odebrał zgłoszenie o wypadku w rejonie Długiego Giewontu. Wypadek wydarzył się podczas pokonywania grani Długiego Giewontu, w okolicach Szczerbinki. Ratownicy na miejsce wypadku udali się śmigłowcem. Na miejscu okazało się że jedna osoba znajduje się na grani, natomiast na drugą natrafiono w żlebie Banie. Niestety na skutek upadku z wysokości, śmiertelnych obrażeń doznał 26 letni Jakub S. – ratownik TOPR.

Źródło: topr.pl

Marzec 21, 2010

Lawina z Przełęczy Kondrackiej

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 3:32 pm
Tags: , , , ,

Około godziny 13 z Przełęczy Kondrackiej zeszła lawina.
Jak poinformował Tomasz Wojciechowski, ratownik dyżurny TOPR, pod śniegiem znalazł się jeden turysta. Udało mu się wydostać o własnych siłach. Ma złamaną rękę. Ratownicy z pomocą śmigłowca przetransportowali rannego do zakopiańskiego szpitala.

W tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Szlaki są pokryte przepadającym śniegiem, panuje odwilż.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Luty 10, 2010

Lawina w Dolinie Kondratowej

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 10:56 pm
Tags: , , , , ,

wtorek, 10 luty 2009

O godzinie 12:30 dyżurny TOPR od pracownika TPN otrzymał informację że w dol.Kondratowej zeszła lawina, która porwała turystów.Kilka minut później dociera kolejna informacji, że wszyscy zasypani wykopali się sami i nie potrzebuja pomocy TOPR-u.

Z informacje zebranych od świadków zdarzenia wynika, że turyści trawersując Koński Żleb podcięli niewielkich rozmiarów deskę śnieżną. Ogółem lawina porwała siedem osób, ale żadna nie została zasypana całkowicie.

Źródło: topr.pl

Styczeń 6, 2010

Wypadek taternicki na wschodniej ścianie Wielkiej Turni

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 11:50 am
Tags: , , , , , ,

Dziś w nocy, o godz.2.40 na Centralę TOPR dotarła informacja z bazy speleologów o tym, że nie wróciła ze wspinania dwójka taterników. Wpis do książki wyjść głosi, iż idą na drogę na wschodniej ścianie Wielkiej Turni. Z centrali ruszyły dwie grupy ratowników z psem lawinowym. Sprawdzono drogi ewentualnego podejścia, lub zejścia poszukiwanych. W związku z pogarszającymi się warunkami rano nie wprowadzono do działań śmigłowca, natomiast jako wsparcie wyszły kolejne dwie grupy. Ich poszukiwania nie dały rezultatu.

O godz. 11.20 w związku z chwilowym rozpogodzeniem startuje śmigłowiec Sokół. Z pokładu śmigłowca udaje się wypatrzeć taterników pod ścianą. Zginęli po upadku, związani liną, prawdopodobnie po wyjściu w łatwy teren. W konfiguracji sprzętowej brak przelotów, urwana pętla od dziabki. Zapewne szli z lotną asekuracją. Istnieje możliwość, iż spadli z łatwego pola śnieżnego. Poszkodowani to Marcin T. z Żor oraz Michał M. z Jedliny Zdrój.

Transport ciał był możliwy od razu dzięki działaniom śmigłowca. Działania były prowadzone przy 2 stopniu zagrożenia lawinowego z tendencją rosnącą z pogarszającą się widocznością.

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

W dniu 5.01.2010 z bazy jaskiniowej w Kościelisku wyszło na wspinaczkę na wsch. ścianę Wielkiej Turni dwóch taterników ze Śląska. Godzinę alarmową wpisali na godz. 24.00. Gdy do godz. 2.40 nie powrócili do miejsca zamieszkania, zaniepokojona właścicielka domu, w którym mieści się baza powiadomiła TOPR. O godz. 4.45 z Centrali w tamten rejon wyruszyły dwie ekipy ratowników.Jedna miała za zadanie sprawdzić ewentualną drogę zejściową tatreników po skończonej wspinaczce czyli rejon Szarego Żlebu, Kobylarza, przysłopu Mietusiego. Druga ekipa, drogę podejściową pod ścianę.Na poprawę pogody by móc wykonać lot patrolowy czekała w bazie załoga śmigłowca. Po godz. 10-tej, gdy ratownicy nie napotkali schodzących taterników w rejon Przeł pod Kopą Kondracka i dalej na Małołączniak wyruszyła kolejna ekipa ratowników licząc na to, że być może tamtędy powracają taternicy ze wspinaczki. Po godz. 11-tej poprawiła się pogoda tak, że mógł wystartować śmigłowiec. Z jego pokładu dostrzeżono pod wsch. ścianą Wielkiej Turni dwa leżące ciała. Ratownicy desantowali się w pobliżu i po dojściu na miejsce stwierdzili, że pod ścianą znajdują się ciała poszukiwanych taterników. Po zapakowaniu, zwłoki przetransportowano śmigłowcem do Zakopanego. Jak doszło do tak tragicznego wypadku? Wszystko na to wskazuję, że taternicy znajdowali się w pobliżu wierzchołka Wielkiej Turni.W łatwym terenie szli z lotną asekuracją, o czym świadczy to, że byli związani liną, na której nie było żadnych przelotów ( punktów asekuracyjnych). Czy jeden z nich poślizgnął się na zalodzonym terenie, czy może wytrąciła ich z równowagi niewielka lawinka śnieżna z nawianego śniegu trudno dociec. Obrażenia ciała jakich doznali taternicy świadczą o tym, że upadek nastąpił ze znacznej wysokości.

Źródło: topr.pl

Grudzień 5, 2009

Wypadek turysty na Błyszczu

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 8:47 pm
Tags: , , , , ,

Polski turysta wybrał się na wycieczkę na leżący po słowackiej stronie, najwyższy szczyt Tatr Zachodnich, Bystrą (2248 metrów n. p.m.). W czasie wyprawy spadł z grani.

W wyniku 20-metrowej długości upadku turysta zranił sobie nogę. Nie mógł iść dalej. Zadzwonił po pomoc do ratowników słowackiej Horskiej Zachrannej Służby.

Ratownicy dotarli do rannego i przez Kamienistą Dolinę znieśli go na dół, a później przewieźli samochodem do szpitala w Liptowskim Mikulaszu.

Wysoko w Tatrach zalega śnieg. Jest bardzo ślisko i niebezpiecznie. Na wysokogórskie szlaki trzeba zabierać ze sobą raki i czekan.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

Sobota 5. 12.
Po godz. 12.40 do TOPR zadzwonili turyści informując, że podczas zejścia z Błyszcza w kierunku Pyszniańskiej Przeł około 150 m poniże szczytu, po stronie słowackiej kontuzji nogi uniemożliwiającej dalsze zejście doznał jeden z turystów. Poproszono pozosytałych turystów by zabezpieczyli przed utratą ciepła kontuzjowanego turystę i sprawę przekazano ratownikom słowackim.

Źródło: topr.pl

Następna strona »

Blog na WordPress.com.