Tatry climbing

Marzec 21, 2011

Wypadek lawinowy w Kaczej Dolinie

Jeden z dwóch Polaków wspinających się na Ganku w Tatrach Słowackich został porwany dziś przez lawinę – podaje internetowe wydanie słowackiego dziennika SME.

Polscy taternicy wspinali się na Ganek. W pewnym momencie na jednego z nich spadła lawina. Jego towarzysz zadzwonił po pomoc do ratowników TOPR. Ci informację o wypadku przekazali do Horskiej Zachrannej Słuzby.

Na miejsce poleciał śmigłowiec z ratownikami. Polak porwany przez lawinę był nieprzytomny. Miał ranny bark i klatkę piersiową. Trafił do szpitala w Popradzie.

Ganek to szczyt w głównej grani Tatr, położony nad dolinami Kaczą i Ciężką, do której opada 300-metrowym progiem skalnym – Galerią Gankową. Polacy wspinali sie na Ganek od strony Dol. Kaczej.

W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Informacja Horskej záchrannej služby w języku słowackim:

21.3.2011 – Výpadok horolezca v Kačacej doline
Dňa 21. 3. 2011 v dopoludňajších hodinách bol Oblastnému stredisku HZS Vysoké Tatry prostredníctvom TOPRu nahlásený výpadok horolezca v Kačacej doline. Dvaja poľskí horolezci liezli na Veľký Ganek, pričom jeden z nich si pri výstupe odtrhol doskovú lavínu a spadol až pod pilier. V súčinnosti s VZZS sa dvaja záchranári HZS dopravili na miesto nehody. Postihnutý bol v hlbokom bezvedomí, po prebratí bol veľmi dezorientovaný. Záchranári HZS ho nabalili do siete, pomocou ktorej bol naložený na palubu vrtuľníka a prevezený priamo do Popradskej nemocnice. Jeden zo záchranárov zostal s druhým horolezcom, ktorému pomohol so zostupom a zišiel s ním až do Bielovodskej doliny, kde ich už čakalo auto na odvoz.

Żródło: hzs.sk

Reklamy

Styczeń 30, 2011

Odpadnięcie taternika na drodze „Potoczka”

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

30.01 po godzinie 10 dochodzi do kolejnego wypadku taternickiego tym razem na drodze „Potoczka” na Czubie nad Karbem. Prowadzący taternik z Warszawy odpadł od ściany ok. 20m – czuje ból w okolicy lędźwiowej, potrzebna jest pomoc. Na miejsce wypadku startuje
śmigłowiec. Ratownicy po bezpośrednim desancie na miejsce zdarzenia zaopatrują poszkodowanego, pakują go do noszy i za pomocą windy wciągają na pokład śmigłowca.

Źródło: topr.pl

Styczeń 29, 2011

Odpadnięcie taternika na Żebrze Czecha

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 11:39 pm
Tags: , , , , ,

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

29.01 po godzinie 15 do centrali TOPR dociera telefoniczne zgłoszenie wypadku taternickiego. Wypadek ma miejsce na „Żebrze Czecha” w masywie Granatów. Prowadzący taternik z Bielska Białej odpadł doznając przy tym kontuzji stawu skokowego. Na miejsce wypadku poleciał śmigłowiec. Taternicy za pomocą windy zostali wciągnięci na pokład śmigłowca i przetransportowani do zakopiańskiego szpitala.

Źródło: topr.pl

Styczeń 20, 2011

Wypadek na drodze Potoczka na Kopie nad Karbem

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

20.01.2011
Przed godz. 20-tą do TOPR zadzwonili taternicy z informacją, że podczas wspinaczki drogą Potoczka na Kopie nad Karbem odpadł prowadzący wyciąg 30-letni taternik z Krakowa. W wyniku kilkunastometrowego upadku i uderzenia w ścianę doznał on chwilowej utraty przytomności i kontuzji twarzy. Asekurujący go kolega opuścił rannego do podstawy ściany. Tam przed 23-cią dotarli ratownicy w raz z lekarzem TOPR. Po zaopatrzeniu ranny został sprowadzony przez ratowników nad Czarny Staw i dalej do Murowańca. Stamtąd został on samochodem przewieziony do szpitala. Wyprawę ratunkową zakończono o godz. 1-szej w nocy.

Źródło: topr.pl

Styczeń 7, 2011

Wypadek taternika na ścianie Kotła Kazalnicy

piątek, 07 styczeń 2011

Ok. godz. 10:00 ratownicy TOPR zostali zawiadomieni o wypadku na ścianie Kotła Kazalnicy.
Wypadkowi uległ taternik, który podczas wspinaczki doznał urazu nogi. Na miejsce wypadku ratownicy udali się śmigłowcem , w trakcie prowadzonych działań, do ratowników dotarła informacja o lawinie w rejonie dol. Pięciu Stawów Polskich. Na miejsce udał się śmigłowiec z ratownikami, okazało się że nikt w tej lawinie nie ucierpiał. Ratownicy z rannym taternikiem udali się do Zakopanego.

Ok. godz. 12:00 ratownik dyżurny TOPR został zawiadomiony o lawinie w rejonie Rysów. Ratownicy na miejsce wypadku udali się śmigłowcem. W wyniku zejścia lawiny ucierpiało dwóch turystów. Stan jednego z nich jest ciężki. Obydwaj zostali przetransportowani do zakopiańskiego szpitala.

Źródło: topr.pl

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

Piątek 7.01.
O godz. 10.01. powiadomiono TOPR, że podczas wspinaczki na Kazalnicy odpadł na pierwszym wyciągu i doznał kontuzji nogi 46-letni taternik z Warszawy. Partner opuścił poszkodowanego do podstawy ściany. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu oczekującego na pomoc taternika udzielono mu I pomocy. Po zaopatrzeniu ranny został windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala.
W czasie lotu do szpitala do ratowników dotarła informacja, że pod Miedzianym Kosturem zeszła lawina. Ratownicy z pokładu śmigłowca desantowali się przy lawinisku. Po wywiadzie z turystami okazało się, że niewielka lawina zabrała 6-ciu turystów, ale nikomu poza strachem nic się nie stało. Wobec powyższego ratownicy zostali windą wciągnięci na pokład śmigłowca i odlecieli do Zakopanego.

Źródło: topr.pl

Grudzień 27, 2010

Czeski taternik spadł spod Szatana

Informacja Horskej záchrannej služby w języku słowackim:

27.12.2010 – Pád českého horolezca spod Satana

Dňa 27.12.2010 prostredníctvom tiesňovej linky „112“ požiadal o pomoc kolega 27-ročného horolezca, ktorý si pádom spôsobil mnohopočetné poranenia. Dvojica českých horolezcov zdolávala hrebeň Bášt. Jeden z dvojice sa na nesúdržnom skalnato-snehovom povrchu pošmykol a spadol približne 200 výškových metrov. Padal po snehových poliach a cez skalný prah. Na miesto bola vyslaná posádka VZZS s horským záchranárom na palube. Lekár so záchranárom HZS na mieste pacienta ošetrili a pripravili na transport vrtuľníkom do nemocnice v Poprade, kde pacienta odovzdali do 55 minút od prijatia tiesňového volania. Horský záchranár so spolulezcom zostúpili Mlynickou dolinou na Štrbské Pleso.

Żródło: hzs.sk

Wypadek taternicki na Mnichowych Babach

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 7:05 pm
Tags: , , , ,

Z kroniki TOPR – Adam Marasek

Poniedziałek 27.12. 2010.

O godz. 11.20 powiadomiono Centralę TOPR, że na drodze „Wesołej Zabawy” …
na Mnichowych Babach na pierwszym wyciągu odpadła taterniczka, która w wyniku upadku złamała nogę. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu miejsca wypadku ratownicy doszli do oczekującej u podstawy ściany taterniczki i udzielili jej I pomocy. Po włożeniu do noszy francuskich ranną opuszczono w miejsce dogodne do podebrania przez śmigłowiec. Po wciągnięciu windą na pokład śmigłowca taterniczkę przetransportowano do szpitala.

Źródło: topr.pl

Wrzesień 27, 2010

Akcja HZS w ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu

Prawie 40 godzin w ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu tkwił polski taternik. Był ranny i nie mógł zejść o własnych siłach.

W sobotę 25 września przed godz. 21 słowaccy ratownicy – za pośrednictwem telefonu alarmowego „112” – otrzymali informację, że w ścianie Kieżmarskiego Szczytu czeka na pomoc polski taternik. Zranił nogę, kiedy wracał ze wspinaczki na Kieżmarski Szczyt. Pomoc wezwała jego partnerka. Dyżurny słowacki ratownik połączył się telefonicznie z poszkodowanym taternikiem, który potrafił tylko powiedzieć, że spadł ok. 30 metrów i znajduje się gdzieś między Huncowskim a Kieżmarskim Szczytem. W sobotę wieczorem ratownicy poszukiwali mężczyzny w rejonie Kieżmarskiego Szczytu, ale z powodu złych warunków atmosferycznych i gęstej mgły nie znaleźli go. W akcji brali udział zawodowi ratownicy i ochotnicy. W niedzielny ranek dołączyły do nich kolejne grupy ratownicze. Około godziny 9 napotkali czeskich turystów, którzy potwierdzili, że w sobotę wieczorem pod Kieżmarskim Szczytem widzieli wspinających się taterników. Godzinę później na szlaku między Łomnickim Stawem a Rakuską Czubą jeden z ratowników spotkał przemokniętą i wychłodzoną partnerkę wspinacza, która nie potrafiła powiedzieć, skąd i którędy schodziła. Polka została przetransportowana do Starego Smokowca. Tymczasem innym ratownikom udało się nawiązać kontakt głosowy z rannym mężczyzną. Było to w rejonie grani wiodącej z Małego Kieżmarskiego Szczytu w kierunku Rakuskiej Czuby. Okazało się, że podczas zejścia z Kieżmarskiego Szczytu para polskich taterników pomyliła drogi – nieoczekiwanie znaleźli się w ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu, która jest najwyższą ścianą wspinaczkową w Tatrach (ok. 900 m).

Stan taternik był poważny, więc ratownicy, po udzieleniu mu pierwszej pomocy, za pomocą lin wyciągnęli go na grań, następnie przetransportowali do Huncowskiej Doliny, a stamtąd nad Łomnicki Staw i kolejką zwieźli do Tatrzańskiej Łomnicy. Deszcz i gęsta mgła w Tatrach Wysokich nie pozwoliły na użycie śmigłowca.

Polski taternik tkwił w ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu 38 godzin. Spędził tam 2 noce. W akcji, która trwała bez przerwy 47 godzin, brało udział 88 ratowników zawodowych i ochotników, a także 4 psy ratownicze.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Informacja Horskej záchrannej služby w języku słowackim:

27.9.2010 – 38 hodín v severnej stene Malého Kežmarského štítu

Dňa 25.09.2010 o 20:50 hod. bola HZS požiadaná prostredníctvom tiesňovej linky „112“ o pomoc pre poľského horolezca, ktorý si počas zostupu z Kežmarského štítu poranil dolnú končatinu a nebol schopný samostatne zostúpiť. Úraz bol súčasne nahlásený aj na oblastné stredisko HZS Vysoké Tatry prostredníctvom poľských kolegov z TOPR-u, ktorí boli rovnako o nehode informovaní. Službukonajúci príslušník sa následne spojil s postihnutým, avšak ten okrem informovania o asi 30 m dlhom páde, nevedel presne definovať, kde sa so spolulezkyňou medzi Huncovským a Kežmarským štítom nachádzajú. Záchranári HZS Vysoké Tatry odišli v sobotu vo večerných hodinách do oblasti Kežmarského štítu. Počas pátrania po postihnutom v nočných hodinách stretli v teréne zostupujúceho maďarského turistu spolu s 13-ročným dievčaťom, ktorí schádzali po magistrále. Turista informoval záchranárov, že videl v podvečerných hodinách dvojicu horolezcov na vrchole Kežmarského štítu. Oblasť prehľadávali do skorých ranných hodín nasledujúceho dňa, avšak pre pretrvávajúce zlé poveternostné podmienky sprevádzané hustou hmlou s minimálnou viditeľnosťou – neúspešne. Ráno na druhý deň boli postupne do akcie nasadzované ďalšie skupiny záchranárov zo všetkých oblastných stredísk HZS a dobrovoľní záchranári HZS. O 9:05 hod. dvaja českí horolezci oznámili na dispečing HZS Vysoké Tatry, že videli sobotu podvečer okolo 17:00 hodiny dvojicu poľských horolezcov pod Kežmarským štítom. O hodinu neskôr stretla jedna zo záchranných skupín HZS na turistickom chodníku medzi Skalnatým plesom a Veľkou Svišťovkou spolulezkyňu postihnutého, ktorá sa rozhodla zísť na turistický chodník a priviesť záchranárov na miesto nešťastia. Nanešťastie, nevedela presnejšie povedať, kadiaľ zostupovala. Záchranári HZS premočenú, mierne podchladenú lezkyňu odprevadili do budovy HZS v Starom Smokovci a následne pokračovali v pátraní v oblasti Kežmarského štítu až do pondelkového rána. Okolo 10:00 hodiny sa im podarilo získať hlasový kontakt s postihnutým v oblasti hrebeňa vedúceho z Malého Kežmarského štítu na Veľkú Svišťovku, avšak pre pretrvávajúcu hmlu sa k horolezcovi dostali až o hodinu neskôr. Postihnutý sa nachádzal v severnej stene Malého Kežmarského štítu, teda v úplne inej lokalite, ako horolezci opísali, čo znemožnilo jeho rýchle nájdenie. Tu prečkal dve noci a dokopy strávil v nehostinných podmienkach a nedostatočnej výstroji približne 38 hodín. Pacientovi bola okamžite poskytnutá prvá pomoc. Vzhľadom na fakt, že sa nachádzal vo vážnom stave silne podchladený, bol prostredníctvom technických pomôcok a lán Dyneema vytiahnutý na hrebeň a následne spustený do Huncovskej dolinky. Záchranári HZS ho odtiaľ z dôvodu bezpečnejšieho presunu postupne transportovali na Skalnaté pleso a do Tatranskej Lomnice, kde ho prevzala posádka RLP . Záchrannej akcie sa zúčastnilo 88 príslušníkov a dobrovoľných záchranárov HZS spolu so 4 špeciálne cvičenými psami. Záchranná akcia, ktorá trvala nepretržite približne 47 hodín, dopadla úspešne napriek nepriazni počasia a pochybeniam, ktorých sa poľskí horolezci v teréne dopustili. Poďakovanie patrí všetkým záchranárom, ktorí sa záchrannej akcii zúčastnili, zachovali sa absolútne profesionálne a napriek dlhému času od nahlásenia nešťastia nepoľavili v pátraní a verili, že horolezca môžu zachrániť. Vďaka patrí aj PZ SR za pomoc pri lokalizácii postihnutých a pracovníkom TMR, ktorí umožnili prevoz záchranárov a postihnutého aj mimo pracovných hodín.

Żródło: hzs.sk

Sierpień 3, 2010

Taternik złamał nogę na zachodniej ścianie Kościelca

Ratownicy TOPR biorą udział w akcji ratunkowej na zachodniej ścianie Kościelca.
Jak informuje Marcin Witek, dyżurny ratownik TOPR, na zachodniej ścianie Kościelca doszło do taternickiego wypadku. Poszkodowany ma złamana nogę. W akcji bierze udział śmigłowiec.

Przypomnijmy, że dziś w górach może się zrobić niebezpiecznie. Meteorolodzy zapowiadają gwałtowne burze.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Lipiec 17, 2010

Zamarła Turnia – porażenia piorunem

Filed under: Zdarzenia i wypadki — tatryclimbing @ 9:16 pm
Tags: , , , ,

Nad Tatrami przeszły gwałtowne burze. Na Zamarłej Turni piorun poraził taterników. Jednego z nich śmigłowiec przetransportował do szpitala.

Jak poinformował Tomasz Wojciechowski, dyżurny ratownik TOPR piorunem porażeni zostali taternicy wspinający się na Zamarłej Turni. Jeden z nich z pomocą śmigłowca trafił do szpitala.

W ścianie Zamarłej utknęła ranna taterniczka i kilka innych osób potrzebujących pomocy. Była to żona taternika, którego ugodził piorun. Oboje spadli kilkanaście metrów w dół. Mężczyzna jest w ciężkim stanie. O pomoc prosili też turyści w okolicach Koziej Przełęczy i Czerwonych Wierchów.

W Zakopanem tymczasem padało tylko przez chwilę, później znowu świeciło słońce. Czarne chmury zbierały się nad górskimi szczytami.

– Według informacji z godz. 19.30, ze wszystkich akcji ratunkowych w Tatrach do zakopiańskiego szpitala trafiły trzy osoby, w tym jedna w ciężkim stanie – mówi nadkom. Kazimierz Pietruch, rzecznik zakopiańskiej policji.

Przypomnijmy, że rano turyści odnaleźli w rejonie Orlej Perci zwłoki 18-letniego zakopiańczyka, który zginął na skutek upadku.

W nocy w zakopiańskim szpitalu zmarł 34-letni taternik porażony wczoraj piorunem na Zamarłej Turni.

Przypomnijmy, wczoraj nad Tatrami przeszły gwałtowne burze. Piorun poraził taternika, który z żoną wspinał się na Zamarłej Turni. Ratownicy TOPR śmigłowcem zabrali rannego do szpitala. Mężczyzna zmarł w nocy. Jego żona także trafiła do szpitala. Ma złamaną rękę.

W tym samym czasie w górach rannych zostało kilka innych osób. W niedzielę od rana w górach nie ma już słonecznej pogody. Ok. godz. 7 nad górami przeszła kolejna burza. Teraz pada deszcz.

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Sobota 17.07 niemal w setną rocznicę pierwszego przejścia południowej ściany Zamarłej Turni, ta przypomniała swoją ponurą sławę, z której słynęła. O godz. 5:30 zostaliśmy zawiadomieni przez turystów, że na Zmarzłej Przełęczy znaleziono

plecak a poniżej w dol. Pustej leży ciało. Ratownicy TOPR śmigłowcem udali się we wskazane miejsce, tam znaleziono ciało osiemnastoletniego mieszkańca Zakopanego, Mikołaja W., który poniósł śmierć na miejscu na skutek upadku z dużej wysokości. Ciało zostało przetransportowane śmigłowcem TOPR do Zakopanego.

O godz. 16:06 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na górnym tarasie na Zamarłej Turni znajduje się ranny taternik, który został porażony piorunem i spadł ze szczytu, świadkowie nie potrafili powiedzieć gdzie jest kobieta z którą się wspinał. W chwilę później otrzymaliśmy zgłoszenie, że po str. pd. Zamarłej Turni jest trójka taterników jedna osoba wisi bezwładnie na linie i potrzebna jest pomoc (droga klasyczna). Osobą tą okazała się żona taternika z tarasu, która została zrzucona przez burzę na drugą stronę grani. Kolejny telefon mówi o następnym zespole taterników, który utknął na drodze Komarnickich na Zamarłej Turni, nic im nie dolega tylko stracili sprzęt i będzie potrzeba ewakuacji zespołu ze ściany. Następne zgłoszenie mówiło o rannej turystce w rejonie Koziej Przełęczy.

Wyprawa ratunkowa odbywała się w trudnych warunkach, w trakcie przechodzącej nad Tatrami burzy. Poszkodowani sukcesywnie byli transportowani do szpitala lub w bezpieczne miejsce, w zależności od potrzeb. Do ewakuacji stosowano tzw. technikę długiej liny co pozwoliło znacznie skrócić czas trwania całej akcji ratunkowej. Podczas działań ratowniczych trzy osoby zostały przetransportowane do Zakopiańskiego szpitala z czego dwie w stanie ciężkim, cztery osoby, które nie doznały obrażeń, ale nie były w stanie ukończyć wspinaczki o własnych siłach zostały przetransportowane w bezpieczne miejsce.

W działaniach ratowniczych uczestniczyło trzynastu ratowników w tym załoga śmigłowca.
Przypominamy, że w przypadku zaobserwowania zbliżającej się burzy nie należy pozostawać w miejscach narażonych na wyładowania, takich jak: granie, okolice łańcuchów, cieków wodnych, pojedynczych drzew.

Źródło: topr.pl

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.